Google wśród krytyków projektu nowej dyrektywy KE o prawie autorskim  Tech

Firmy internetowe, w tymże Google, nie zgadzają się z propozycją KE, żeby dać nowe prawa wydawcom prasowym. Sprzeciwiają się również stosowaniu w serwisach internetowych, jak Youtube, technologii odruchowo wykrywających utwory muzyczne i filmy wideo.

Zaprezentowana w środę przez Komisję Europejską propozycja modernizacji norm autorskich w UE doczekała się natychmiastowej reakcji wraz z strony branży cyfrowej.

Bez blokad

Rozrywka nakręca polską gospodarkę. Rynek zostanie wart ponad 10 mld zł

Projekt nowej instrukcje o prawie autorskim zakłada m. in. kontynuowanie działań w celu zlikwidowania tak zwane. geoblokowania (czyli ograniczania dostępu użytkowników do treści bądź usług online z uwagi na sytuacja geograficzne), zobowiązuje producentów i wydawców do informowania kreatorów lub wykonawców o zyskach z ich utworów, uznaje wydawców prasowych za podmioty praw autorskich oraz nakłada na platformy internetowe udostępniające pliki muzyczne i online obowiązek stosowania programów monitorujących zamieszczane treści.

"Z planu KE wynika, że wszelkie treści w serwisach sieciowych - zarówno pliki tekstowe, zdjęciowe, muzyczne, jak i wideo - będą musiały być uprzednio monitorowane. Oznacza to, że internet dzieje się miejscem, gdzie zamieszczane w sieci materiały są najpierw musiały uzyskać akceptację prawników, a dopiero później trafią do odbiorców" – informuje w swoim oświadczeniu wiceprezes Google Caroline Atkinson.

Co z treścią?

Atkinson przypomina, hdy serwisy internetowe nie mogą mieć obowiązku bieżącego monitorowania umieszczanych przez użytkowników treści, z kolei muszą reagować, jeśli wykroczenie praw autorskich zostanie zgłoszone.

"Youtube wykorzystuje w tym celu system Content ID, za którego wsparciem blokuje treści, które zostały zgłoszone przez właściciela norm autorskich jako jego utwory, lub wypłaca za odrzucić wynagrodzenie" – tłumaczy Atkinson.

Rating z brakiem zmian, ale złoty traci. Najmocniej do franka

W podobnym tonie wypowiada się Digital Europe - najbardziej znaczne w Europie stowarzyszenie reprezentujące interesy przedsiębiorców branży cyfrowej (w tym Google'a i Microsoftu).

- W ekstremalnych przypadkach może zdarzyć się mimo wszystko, że jeśli skopiujemy zakupiony przez nas legalnie utwór na inne nośniki, żeby nam się wygodniej go słuchało, to gwałtownie okaże się, że złamaliśmy prawa autorskie jego twórców, bo go nielegalnie powieliliśmy – mówi dyrektor ogólny Digital Europe John Higgins. - Ta tak określana reforma powinna dostosować prawo unijne do ery cyfrowej, aby ułatwić użytkownikom wejście do kreatywnych treści jak i również go przyśpieszyć, a firmom internetowych umożliwić czerpanie przewagi z innowacji. Tymczasem zaprezentowana przez KE propozycja podcina skrzydła – dodaje Higgins.

Ograniczenia

Zdaniem szefa Digital Europe jak przedtem prawa wydawców były dostatecznie chronione w ramach istniejącego prawa autorskiego, a tej rozszerzanie na wydawców drukowanych nie jest potrzebne. a mianowicie To tylko ograniczy dojście do wiadomości w internecie – mówi Higgins.

Także Google twierdzi, że jest "rozczarowany propozycją nowych praw dla wydawców prasy". Przypomina, że "podobne rozwiązania wprowadzone w Niemczech jak i również Hiszpanii nie sprawdziły się".

Otrzymaliście taką fakturę? Zignorujcie ją, odrzucić wpłacajcie pieniędzy

Gdy przy lipcu 2014 r. hiszpański rząd wprowadził prawo pozwalające wydawcom pobierać opłaty od czasu serwisów publikujących odnośniki do ich treści, Amerykanie postanowili wycofać z tamtejszego branży swój serwis z wiadomościami Google News. Rok wcześniej podobne przepisy - po wyniku nacisków wydawców - uchwalił niemiecki Bundestag. W ostatniej chwili w ustawie wprowadzono jednak korzystne dla Google poprawki, więc witryna funkcjonuje do dziś.

Co cieszy?

Z aplauzem spotkała się natomiast zapowiedź Komisji o dążeniu w celu likwidacji tzw. geoblokowania.

- To anachronizm, że konsumenci z UE stale nie mogą oglądać seriali telewizyjnych, wydarzeń sportowych albo filmów na terenie całkowitej Unii. To nie posiada żadnego sensu, że nabywca Netflixa (internetowy amerykański serwis filmowy - PAP) po Belgii nie ma dostępu np. do jego holenderskiej wersji albo że nie może zostać klientem zagranicznego serwisu telewizyjnego – twierdzi dyrektor generalna Europejskiej Organizacji Konsumentów (BEUC) Monique Goyens.

"Playboy" wygrał spór. O hiperłącza

Jednak także BEUC krytykuje Komisję za pomysł filtrowania zawartości na platformach udostępniających pliki, jak Youtube czy Dailymotion. - Wiele osób codziennie produkuje i udostępnia pliki muzyczne czy wideo. Z powodu niejasnych przepisów prawa autorskiego ryzykują oni, że katalogów materiały zostaną usunięte. Projekty Komisji, aby wprowadzić fachowe sposoby usuwania nieautoryzowanych esencji, jedynie pogorszą tę sytuację. To pozwoli na arbitralne usuwanie kreatywnej pracy odbiorców. Internet nie powinien funkcjonować w ten sposób – tłumaczy Goyens.

Z transportu Federacja Europejskich Wydawców (FEP) popiera decyzję Komisji na temat przyznaniu nowych praw wydawcom, ponieważ pełnią oni "kluczową rolę w publikacji jak i również dystrybucji utworów (... ) i to musi być konsekwentnie uwzględnione w prawie UE". Zdaniem FEP sugestia KE wysyła wyraźny znak co do konieczności wprowadzenia określonych rozwiązań, np. przyznawania licencji na korzystanie z składów w celach komercyjnych bądź naukowych. Wydawcy uważają jednakże, że dyrektywa musi pozostawać jeszcze dopracowana przez Parlament i Radę UE.

- Jako wydawca inwestuję w talenty. Codziennie pracuję z autorami, aby być w stanie wydać jak najlepsze lektury, dla jak najszerszej publiczności. Będę szczęśliwy, mogąc negocjować uczciwe i przystępne umowy w imieniu naszych autorów – mówi przewodniczący FEP Henrique Mota.

Projekt KE trafi teraz do trafi teraz do Parlamentu Europejskiego i Rady Ue, które wypracują ostateczny forma przepisów.

Popularny

bez porozumienia w WTO. Republika indii wykoleiły globalną umowę komercyjną  Informacje
Bez porozumienia w WTO. Republika indii wykoleiły globalną umowę komercyjną Informacje

Grożą śmiercią aktorce. Wzbudzający wątpliwości film wszedł na ekrany kin w Indiach Basen, spa i fryzjer. Otwarto pięciogwiazdkowy hotel dla psów Nagroda za ścięcie głowy gwiazdy Bollywood. Za funkcję w…...

bill Gates z Microsoft jak i również Steve Jobs z Apple. Co ich odróżniało?
Bill Gates z Microsoft jak i również Steve Jobs z Apple. Co ich odróżniało?

To nie innowacje i ciężka praca będą dziś źródłem fortun - uważa Thomas Piketty, uznany francuski ekonomista, biorąc pod spodem lupę majątki najbogatszych. Przy 2011 roku majątek Steve'a Jobsa wyceniano…...

bieńkowska: KE będzie przewodzić po wyjaśnianiu skandalu VW  Tech
Bieńkowska: KE będzie przewodzić po wyjaśnianiu skandalu VW Tech

Media: Volkswagen może mieć kolejne problemy. Nowe ustalenia przy sprawie afery spalinowej Szef Audi aresztowany Były szef Volkswagena może mieć kolejne problemy Zaskakujące wyniki niemieckiego olbrzyma. Mimo afery dieslowej Skandal…...

bloomberg Nowym klejnotem koronnym Kremla może być Rosnieft  Surowce
Bloomberg Nowym klejnotem koronnym Kremla może być Rosnieft Surowce

Znajdujące się w sercu rosyjskiej produkcji koncerny Rosnieft i Gazprom są na skraju historycznego odwrócenia ról, które być może nieznacznie przesunąć równowagę mocy na korytarzach Kremla - pisze Bloomberg. Gazprom, największy…...